Druga Wielkanoc w tym roku.

Dzisiaj w Serbii obchodzone jest prawosławne Święto Wielkiej Nocy. Ta niedziela jest, jak dla niektórych, końcówką długiego weekendu, który rozpoczął się 1-go maja Świętem Pracy (jak wynika z obserwacji naszych sąsiadów to jest to raczej święto grilla ;). Cisza, spokój i jedyne co mnie w Serbii zadziwia – serwis zajmujący się sprzątaniem miasta z odpadów działa nawet dzisiaj. Nieważne czy to dzień powszedni, czy niedziela czy Wielkanoc.

Świąt ogólnie nie obchodzimy, chyba jedyne niektóre tradycje wplatamy w nasze życie i co mi się tutaj bardzo podoba w czasie niedzieli wielkanocnej to tucanje się jajkami/pisankami. Nie wchodziłam nigdy szczegółowo w pochodzenie tego zwyczaju. Wiem tylko, że bierze się ugotowane jajka i stuka się ich czubkami. Powinien to zrobić każdy z każdym aż do ostatniego jajka w domu i ten kto ma najtwardsze jajo – wygrywa. To samo jajo zostaje przechowane w domu przez cały rok aż do następnej Wielkanocy jako symbol obfitości, szczęścia, dobrobytu itp.
My nasze jajo mamy z polskiej kwietniowej Wielkanocy zachowane – na szczęście.

SRECAN USKRS

Wielkanoc prawosławna

Siedmiolatek i harmonika

Wczoraj skacząc z programu na program, przez przypadek trafiłam na jeden z programów telewizyjnyh (jak dla mnie nie za bardzo do przełknięcia) i występ najpierw czternastolatka, a później siedmiolatka, którzy grali na harmonice. Siedmiolatek po prostu mnie zachwycił, zachwyciły mnie też panie tańczące w tle, chociaż nie orientuję się zupełnie co to za taniec i zachwyciły mnie, a jakże, noszone zarówno przez grającego chłopca jak i przez niektóre tańczące panie – buciki z zakręconymi noskami :).

A tutaj występ:

Most

Most

Nie wierzyłem 
Stojąc nad brzegiem rzeki, 
Która była szeroka i rwista, 
Że przejdę ten most, 
Spleciony z cienkiej, kruchej trzciny 
Powiązanej łykiem. 
Szedłem lekko jak motyl 
I ciężko jak słoń, 
Szedłem pewnie jak tancerz 
I chwiejnie jak ślepiec. 
Nie wierzyłem, że przejdę ten most, 
I gdy stoję już na drugim brzegu, 
Nie wierzę, że go przeszedłem. 

Leopold Staff

Most
MOST WOLNOŚCI W NOWYM SADZIE

Muzeum Wojwodina (Muzej Vojvodine) w Nowym Sadzie

Ostatnia niedziela należała do Muzeum Wojwodiny. Było szybko, bo wypad był spontaniczny i inne plany czekały tego samego dnia, ale odczucia mam jak najbardziej pozytywne. Osobiście bardzo lubię muzea, lubię zanurzać się w przeszłości, poczuć klimat poprzednich wieków, móc zobaczyć z czym ludzie musieli się zmierzyć, jak sobie radzili, jak tworzyli, jak bardzo byli kreatywni i intuicyjni. To wszystko to nasze dziedzictwo, które miało ogromny wpływ na obecną Rzeczywistość.

Jakoś tak fajnie jest to zorganizowane w Nowym Sadzie, że do kilku muzeów w niedzielę jest wstęp wolny.

Jak już wspomniałam wcześniej nasz spontaniczny wybór padł na Muzeum Wojwodina. Tylko o czym nie wiedzieliśmy – owo muzeum składa się z dwóch budynków. My nie wiedząc o tym, trafiliśmy do mniejszego i chyba, moim zdaniem, bardziej zaniedbanego. Taki troszkę gorszy brat lepszej siostry. Wciśnięty gdzieś tam z boczku, skromny, mniej bogaty, mniej odnowiony niż główny budynek kilka metrów dalej ( o którego istnieniu poinformował nas dopiero opiekun muzeum, kiedy weszliśmy do środka), a muzeum prezentuje się tak z zewnątrz:

14

Ta część muzeum, ten budynek poświęcony jest Wojwodinie między wojnami. Po wejściu zaopiekował się nami bardzo sympatyczny pan, opiekun muzeum. Na parterze pracowała grupa wolontariuszy. W ogóle parter był nieczynny, nie mam pojęcia czy przedtem znajdowały się tam jakiekolwiek eksponaty, a zapomnieliśmy się zapytać. Zaprowadzeni zostaliśmy na pierwsze piętro jako jedyni zwiedzający tej niedzieli. Dostaliśmy zezwolenie na robienie zdjęć i zaczęła się nasza podróż w czasie.
W tej części muzeum znajduje się wiele map gospodarczych, przemysłowych, terytorialnych, zdjęcia i informacje na temat ważnych osób mających wpływ na dzieje Serbii, te pozytywne i te mniej (ocenianie nie należy do mnie), listy, dokumenty tożsamości, broń, uniformy różnego rodzaju, sprzęty, grafiki, plakaty, rzeźby, i dużo informacji. Najwięcej emocji wzbudził w nas list skazańca jadącego na egzekucję, a napisany na kawałku materiału i wyrzucony gdzieś po drodze i zdjęcia obozów koncentracyjnych, szczególnie ten zorganizowany dla dzieci w Jasenovac, gdzie zamordowano ich kilkanaście tysięcy… O obozie Jasenovac można poczytać tu i tu .

1

2

3

4

5

RADIOSTACJA

6

SIEDZISKO Z SAMOLOTU WOJENNEGO

7

8

9

10

URZĄDZENIE DO PRANIA PAROWEGO UBRAŃ A TAKŻE ICH DEZYNSEKCJI

12

WYPOSAŻENIE MEDYCZNE

13

25

16

17

18

ÓWCZESNY DOKUMENT TOŻSAMOŚCI

19

20

MASZYNA DO DRUKOWANIA

21

MASZYNA  DO DRUKOWANIA (WIDOK Z GÓRY)

22

23

24

MUZEUM ZAPRASZA

15

Znalazłam dzisiaj ten wiersz i dzielę się…

 

JEŚLI CHCESZ ZMIENIĆ ŚWIAT…

 

„Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę – naprawdę ją pokochaj.

Znajdź tę, która wzywa twoją duszę, choć wydaje się bez sensu.

Odrzuć kontrolę i przyłóż ucho do jej serca i słuchaj.

Usłysz imiona, modlitwy, pieśni – każdej żyjącej rzeczy,

każdej skrzydlatej istoty, pokrytej futrem i łuskami,

każdej spod ziemi, spod wody, każdej zielonej i kwitnącej,

każdej jeszcze nie urodzonej i umierającej…

Usłysz, jak smutnie wysławiają Jednego, który dał im życie.

Jeśli jeszcze nie usłyszałeś własnego imienia, nie słuchałeś dość długo.

Jeśli twoje oczy nie napełniły się łzami, jeśli nie pochylasz się do jej stóp,

to jeszcze nie odczułeś smutku, że prawie ją straciłeś.

 

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę – jedną

ponad siebie, ponad pragnienie i rozsądek,

ponad swoje męskie preferencje młodości, piękna i rozmaitości

i ponad wszystkie swoje płytkie pomysły na temat wolności.

Dajemy sobie tak wiele wyborów,

że zapominamy, iż prawdziwe wyzwolenie

przychodzi, gdy stajemy w środku ognia duszy

i wypalamy nasz opór przed miłością.

Jest tylko jedna Bogini.

Spójrz w jej oczy i zobacz – naprawdę zobacz,

czy czujesz się, jak walniętyobuchem.

Jeśli nie, odejdź. W tym momencie.

Nie marnuj czasu na „próbowanie”.

Wiedz, że twoja decyzja nie ma nic wspólnego z nią,

ponieważ ostatecznie, nie ważne komu się poddasz,

ale kiedy zdecydujesz, by tozrobić.

 

Jeśli chcesz zmienić świat… kochaj kobietę.

Pokochaj ją na całe życie – ponad swój lęk przed śmiercią,

ponad swój lęk przed byciem manipulowanym

przez Matkę wewnątrz swojej głowy.

Nie mów jej, że gotów jesteś umrzeć dla niej.

Powiedz jej, że gotów jesteś ŻYĆ z nią,

sadzić z nią drzewa i patrzeć jak rosną.

Bądź jej bohaterem, mówiąc jak piękna jest w majestacie swojej bezbronności,

pomagając jej, by każdego dnia pamiętała, że JEST Boginią

przez adorowanie jej i przez poświęcenie dla niej.

 

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę

z jej wszystkimi obliczami, przez wszystkie jej okresy życia,

a ona uzdrowi cię ze schizofreni –

– podwójnych skłonności i połowicznej szczerości,

które utrzymują twego Ducha i ciało w oddzieleniu –

które utrzymują cię w samotności

i sprawiają, że zawsze poszukujesz na zewnątrz Siebie

czegoś, co sprawi, że twoje życie warte będzie, by je przeżywać.

Zawsze będzie inna kobieta.

Wkrótce ta lśniąca nowa stanie się stara i nudna,

a ty znowu będziesz coraz bardziej zniecierpliwiony,

wymieniając kobiety, jak samochody,

wymieniając Boginię na ostatni obiekt twego pożądania.

Mężczyzna nie potrzebuje już żadnych więcej wyborów.

To czego potrzebuje, to Kobieta, to Droga Kobiecości,

cierpliwości i współczucia, nie-poszukiwania,nie-działania,

oddychania w jednym miejscu i zapuszczenia splatających się korzeni

dostatecznie silnych, by utrzymały ziemię w całości,

podczas gdy ona będzie zrzucać cement i stal ze swojej skóry.

 

Jeśli chcesz zmienić świat…pokochaj kobietę, po prostu jedną kobietę.

Kochaj ją i ochraniaj, tak jakby była ostatnim świętym naczyniem.

Kochaj ją ponad jej lęk przed opuszczeniem (porzuceniem),

który trzyma w sobie dla całej ludzkości.

Nie, ta rana nie jest jej, by miała uzdrowić ją sama.

Nie, ona nie jest słaba w swojej współzależności.

 

Jeśli chcesz zmienić świat… kochaj kobietę

na wszelkie sposoby,

aż ci uwierzy,

aż jej odruchy, wizje, głos, zręczność, pasja,

jej dzikość powrócą do niej –

aż nie stanie się siłą miłości potężniejszą,

niż wszystkie demony politycznych mediów,

które tylko szukają sposobu,

by obniżyć jej wartość i ją zniszczyć.

 

Jeśli chcesz zmienić świat…

Odłóż swoje racje, swoje armaty i znaki sprzeciwu.

Odłóż wewnętrzną wojnę, swój słuszny gniew

i kochaj kobietę…

ponad wszelkie swoje łaknienie wielkości,

ponad swoje uparte poszukiwanie oświecenia.

Święty gral stanie przed tobą,

jeśli tylko weźmiesz ją w ramiona

i przestaniesz poszukiwać czegoś poza tą intymnością.

 

A co, jeśli pokój, to marzenie,

które może być jedynie przypomniane poprzez serce kobiety?

A co, jeśli miłość mężczyzny do kobiety, do Drogi Kobiecości

jest kluczem otwierającym Jej serce?

 

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę

do głębi swojego cienia,

do najwyższych szczytów swej Istoty

aż do Ogrodu, gdzie po raz pierwszy ją spotkałeś,

do furtki do królestwa tęczy,

przez którą przejdziecie razem jako Światło jako Jedno,

do miejsca bez powrotu,

do krańców i początków nowej Ziemi.

 

 

 Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj mężczyznę – naprawdę go pokochaj.

Wybierz tego, którego dusza przyciąga twoją jasno i wyraźnie,

który cię widzi, który jest dość odważny, by się bać.

Przyjmij jego dłoń i prowadź go łagodnie do krwi swojego serca,

gdzie poczuć może ciepło, które mu dajesz i odpocząć tam,

i spalić swój ciężki ładunek w twoich ogniach.

Spójrz w jego oczy, zajrzyj głęboko i zobacz co leży tam uśpione,

lub przebudzone, lub nieśmiałe, lub oczekujące.

Spójrz w jego oczy i zobacz tam jego ojców i dziadków

i wszystkie wojny i szaleństwa,

w których ich duchy walczyły w jakimś dalekim kraju, w jakimś odległym czasie.

Spójrz na ich ból i zmagania, udręki i winę; bez osądzania,

i pozwól temu wszystkiemu odejść.

Wczuj się w ten ciężar przodków

i wiedz, że to czego szuka, to bezpieczne schronienie w tobie.

Pozwól mu roztopić się w twoim pewnym spojrzeniu

i wiedz, że nie musisz odbijać tego szaleństwa,

ponieważ masz łono, słodką, głęboką bramę, aby zmyć i zaleczyć stare rany.

 

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj mężczyznę, naprawdę go pokochaj.

Siądź przed nim w pełnym majestacie swojej kobiety z oddechem bezbronności,

w zabawie niewinności swego dziecka, pozwalając jego męskiej mocy

pokazać się przed tobą… i płyńcie w łonie Ziemi, w cichym wiedzeniu, razem.

A kiedy on się odsunie… ponieważ będzie uciekać bojąc się tej jaskini…

Zbierz wokół siebie babcie… owiń się ich mądrościami,

słuchaj, jak łagodnie szepczą,

uspakajają twoje przestraszone dziewczęce serce,

namawiając cię, byś była spokojna…

I czekaj cierpliwie na jego powrót.

Usiądź przy jego drzwiach i śpiewaj, pieśń o pamiętaniu,

że może jeszcze raz go ukoisz.

 

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj mężczyznę, naprawdę go pokochaj.

Nie nakłaniaj jego małego chłopca,

podstępem i fortelem, uwodzeniem i naciąganiem,

tylko, by go zwabić… w sieć zniszczenia,

do miejsca chaosu i nienawiści

straszniejszego niż jakakolwiek wojna prowadzona przez jego braci.

To nie jest kobiecość, to jest zemsta

To jest trucizna pokręconych dróg

wiekowych nadużyć, gwałt naszego świata,

A to nie daje kobiecie mocy, zmniejsza moc, gdy odcina się ona od jego jąder,

i to zabija nas wszystkich.

I niezależnie od tego, czy jego matka opiekowała się nim, czy nie mogła,

pokaż mu prawdziwą matkę teraz.

Obejmij go i prowadź z wdziękiem i swoją głębią

tlącymi się w centrum jądra Ziemi.

Nie karz go za jego rany, gdy myślisz, że nie zaspakaja twoich potrzeb

lub nie spełnia kryteriów.

Wezwij dla niego słodkie rzeki

Krwią sprowadź to wszystko do domu.

 

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj mężczyznę, naprawdę kochaj go.

Pokochaj go dostatecznie, by być naga i wolna,

Pokochaj go dostatecznie, by otworzyć swoje ciało i duszę

na cykle narodzin i śmierci.

I podziękuj mu za sposobność,

gdy razem tańczycie wśród szalejących wichrów i milczących lasów.

Bądź dość odważna, by być krucha, i pozwól mu pić z delikatnych,

upojnych płatków twojej istoty.

Niech wie, że może wspierać cię, byś stała, i ochraniać cię.

Upadnij w tył w jego ramiona i ufaj, że cię złapie,

nawet jeśli upuszczono cię tysiące razy przedtem.

Naucz go, jak się poddawać, poddając się sama.

I wtop się w słodką nicość serca tego świata.

 

Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj mężczyznę, naprawdę kochaj go.

Dodawaj mu odwagi, karm go, pozwalaj mu, słysz go, obejmuj go, uzdrawiaj go,

a ty w zamian będziesz żywiona i wspierana,

przez silne ramiona i czyste myśli i skoncentrowane strzały,

ponieważ on może, jeśli mu na to pozwolisz, stać się wszystkim, o czym marzysz.”

LISA CITORE

 Tęczowo