Wianki

Zawsze lubiłam okrągłe kształty. Pewnie dlatego, że kojarzyły mi się z doskonałością. Idealnie okrągłe.

I zawsze chciałam nauczyć się robić wianki nabijane szyszkami, mchem, wrzosami. Niestety talentu jak na razie w tej dziedzinie nie odkryłam :).

Ale… Zaczęło się od pewnego czasopisma, gdzie zobaczyłam wełniany wianek, oczywiście robiony maszynowo. Kilka tygodni później, kiedy zostało mi mnóstwo kłębuszków wełny, przyszedł mi do głowy pomysł ich wykorzystania. Gazetki z wiankiem nie udało mi się odnaleźć, więc wymyśliłam swoje.                          Potrzebne są tylko kawałki włóczki, guziki, słomkowe dekoracje lub inne, różnokolorowe wstążki i podstawa, czyli wianek albo styropianowy, albo słomiany dostępne w kwiaciarniach. Włóczkę owijamy wokół wianka lub szyjemy mu ubranko z włóczki wg własnego uznania. Doklejamy ozdoby, owijamy wstążeczki, przyszywamy guziki i wianek gotowy :).

wianek czerwony

wianek zielony

wianek kawa z mlekiem

wianek szary

wianek z koronką

Odrobina muzyki w to zimne, z lekka śnieżne niedzielne południe.

Przyznaję – jest mi ciężko dogodzić w kwestii muzyki. Jednak bez niej nie wyobrażam sobie egzystencji. Przez wiele lat szukałam, zagłębiałam się, odnajdywałam te kompozycje nut, czasami zmieszanymi z głosem, które ingerując w moje życie, towarzysząc codziennie będą takim moim muzycznym przyjacielem. A może raczej odzwierciedleniem mojej osobowości, nastroju, zapału czy marazmu mieszanego z melancholią. Bądź też tęsknotą za tym czymś nieuchwytnym, co można znaleźć jedynie w pewnych utworach, piosenkach.

Mam też tak czasami, że TA konkretna piosenka wiąże się z osobą, miejscem, przeżyciem, zapachem. Są takie, do których wracając czuję te radości, szczęścia, które mi wtedy towarzyszyły. Są też takie, do których powrót powoduje ból, łzy, ten ścisk serca, którego nie da się opisać słowami… Te zazwyczaj nie są odtwarzane przeze mnie. Chyba, że usłyszane gdzieś ‚przypadkiem’ w radio… Wtedy już nie ma ucieczki od tych emocji…

Ostatnio mój odtwarzacz wygrywa piosenki świąteczne w wykonaniu Franka Sinatry, Enyi, Stinga, Preisnera (bo ja uwielbiam to przedświąteczne zamieszanie). Jednak dzisiaj trafiłam chyba na Serbską etno grupę i piosenkę, która skojarzyła mi się wizualnie z słowiańsko-pogańskimi zwyczajami. I nawet mi się spodobała.

Dobrego dnia.

Po powrocie.

PO POWROCIE

Kiedy wrócisz pójdziemy na daleki spacer,
Porozmawiamy o wszystkim, o niczym,
Bez wyznań, zwierzeń, bez zbędnych tłumaczeń
Powiemy – o czym każde z nas jak dotąd milczy.

Kiedy wrócisz, zobaczysz, wszystko będzie prostsze,
Wystarczy nam pół słowa, pół gestu zaledwie,
Może tylko spojrzenie, co wyrazi ostrzej
To co mamy gdzieś w sobie i tylko dla siebie…

Betty Morris

Czasami tak bardzo brak czyjegoś gestu, dotyku, uśmiechu, głosu…, bo o braku miłości, kiedy ktoś nie jest przy nas blisko, trudno mówić z jednego powodu – ONA zawsze jest. Nieważne czy dzień znów nam dołożył, pani w sklepie zadała znów bezczelne pytanie, świadczące  o jej próbie wejścia zbyt mocno w czyjąś prywatność, nieważne, że kolejne niedomówienie, foch w czasie tysięcznej rozmowy na necie, pokazujący złość i irytację, a tak naprawdę mówiący: kocham Cię i tęsknię za Tobą, chciałabym, żebyś tu teraz ze mną był…

Cieszę się, że już wracasz…

W zanurzeniu…

Zanurzenie w siebie. Czasami bolesne. Taki czas. Jesień ustępuje zimie, to co przerobione, przeżyte, przepłakane jest kładzione na stosie i palone. Niech się oczyszcza, niech płynie…
Ciemno, ciało chyba naturalnie dąży do zwolnienia, do spowolnienia ruchu, myśli. Na podsumowanie przyjdzie czas niedługo.
Zimno.
Czasami w pułapce myśli, tych właśnie z przeszłości zaplątana. Nie da się tak od razu spowolnić.
Niemoc, dla której wolę nie szukać wymówek. Niech i tak będzie. Kiedy nie będę się przeciwko niej buntować i tak sama minie.
I mimo tego wszystkiego ważne TU I TERAZ, bo co tak naprawdę innego się liczy?… Przeżywanie każdej chwili i tej radosnej, i tej bolesnej, i tej szczęśliwej, i tej niekoniecznie optymistycznej. Wdychanie każdej aż po koniuszki palców.
Zgoda.
Zaufanie.

I jeszcze twórczość, która pomaga nie zwariować ;). Zwyczajna igła i nitka, kawałek kanwy i już czuję się spełniona…

Anioł w złocie

Bombka ze srebrem

Dziecięce

Mikołaj z listą prezentów

Mikołaj z workiem prezentów

Mikołaje dwa

Mikołajek